W świecie, gdzie spadki często bywają źródłem sporów i powagi, pojawia się historia Charlesa – dżentelmena, który postanowił rozbawić swoich spadkobierców i całą resztę świata, nawet po opuszczeniu tego padołu. Jego testament to prawdziwa perełka, która udowadnia, że poczucie humoru to najlepsza spuścizna!
Zacznijmy od udziałów w wyścigach konnych. Charles, znany ze swojej przebiegłości, zapisał je duchownym, którzy byli zagorzałymi przeciwnikami tego sportu! Ale to nie wszystko – dołączył gwiazdkę: musieli trzymać te udziały przez całe trzy lata. Po prostu dla jaj, żeby było śmiesznie, jak sam stwierdził. Czyż to nie genialne?
Następny był browar. Cóż za ironia! Udziały w swoim browarze Charles przekazał pastorowi i innym duchownym, którzy z ambony walczyli z pijaństwem. Wyobrażacie sobie ich miny? Charles uznał, że to będzie „dobry przykład” i z pewnością wywołał uśmiech na twarzach wielu osób.
Podobnie postąpił z klubem nocnym. Jego udziały również trafiły do osób, które totalnie były przeciwne tego typu rozrywkom. Charles ewidentnie czerpał radość z lekkiej prowokacji i przekazywania „kłopotliwych” darów tym, którzy najmniej ich oczekiwali, a co więcej – byli im przeciwni.
Ale najwięcej śmiechu (i być może frustracji) wywołała sprawa z domem na Jamajce. Charles miał trzech bliskich przyjaciół, których uwielbiał, ale którzy… nawzajem się nienawidzili. Co zrobił Charles? Zapisał im dom we trójkę, z jasnym warunkiem: muszą tam razem zamieszkać! To się nazywa stymulowanie integracji, prawda?
A na koniec mała anegdotka, która doskonale oddaje jego charakter za życia. Charles miał zwyczaj zostawiać pieniądze na chodniku, a następnie chować się w krzakach i obserwować reakcje ludzi, którzy je zabierali, udając, że wcale tego nie robili. Gość pojechał grubo, jak to ujęto w materiale Only Happy News!
Historia Charlesa to cudowne przypomnienie, że życie, nawet jego koniec, nie musi być ponure. Zawsze jest miejsce na uśmiech, kreatywność i odrobinę szaleństwa. Dziękujemy Charlesowi za tę dawkę pozytywnej energii i inspiracji!