Witajcie, kochani Happy Newsomani! Mamy za sobą kolejny tydzień pełen zdarzeń, które brzmią jak scenariusz komedii, ale wydarzyły się naprawdę. Zapnijcie pasy, bo lecimy z przeglądem newsów, które poprawią Wam humor i być może trochę Was zaskoczą!
Zacznijmy od prawdziwej perełki, która udowadnia, że piloci mają serca! Pilot linii Wizzair, lecący z Barcelony do Tirany w Sylwestra, zafundował swoim pasażerom niezapomniane przeżycie. Kiedy samolot przelatywał nad Neapolem tuż przed północą, a na dole zaczęły strzelać fajerwerki, pilot zadecydował: „Zróbmy pętelkę!”. I zrobił! Dzięki temu wszyscy na pokładzie mogli podziwiać zapierający dech w piersiach pokaz. Brawo Wizzair, brawo pilot! Takie gesty to czyste złoto i dowód na to, że nawet w powietrzu liczy się ludzki element.
Przenieśmy się teraz na ziemię, gdzie królowała… fantazja! Pewien 42-latek z Legnicy, podróżując pociągiem, miał godzinną przesiadkę. Zamiast wypić kawę czy poczytać książkę, postanowił urozmaicić sobie czas, malując graffiti na… murze posterunku policji! Policjantka, która akurat kończyła służbę, była świadkiem tego „artystycznego” zrywu. Trzy miesiące do pięciu lat więzienia i obowiązek naprawy szkody za mural, którego odmalowanie wyceniono na 3000 zł (choć internauci twierdzą, że za 300 to by zrobili!). Kto wie, może to był jego „dzban” stycznia?
Z Brazylii dotarła do nas historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz telenoweli. 38-letni Marcelo, zapytany przez żonę Anadę o największe pragnienie, wyznał, że chciałby… mieć drugą kobietę! I tu zaczyna się prawdziwa niespodzianka: Anada zagadała do swojej siostry, która po miesiącu przemyśleń zgodziła się dołączyć do związku! Teraz żyją wszyscy razem, kochają się i pokazują swoją miłość na Instagramie. Mega, po prostu mega! Kto powiedział, że życie nie pisze najlepszych scenariuszy?
Mieliśmy też dwóch innych „geniuszy”, którzy udowodnili, że chytry traci dwa razy. Dwóch panów (33 i 44 lata) postanowiło ukraść kontroler do gier za… 119 zł. Aby odwrócić uwagę ochrony w wielkopowierzchniowym sklepie, odpalili fajerwerki na dziale AGD. Efekt? Straty na 50 000 zł i poważne zarzuty za narażenie życia i zdrowia. Miał być pad do gier, wyszła gruba sprawa. Nie idźcie tą drogą, naprawdę są lepsze sposoby na zdobycie kontrolera!
Z drugiej strony oceanu, z USA, policja z Waszyngtonu udowodniła, że spryt potrafi zdziałać cuda. Poszukiwali setek przestępców i wpadli na genialny pomysł. Rozesłali listy z informacją o darmowych biletach na Super Bowl, z zaproszeniem do odbioru w konkretnym budynku. Wynik? 101 osób, w tym poszukiwani za morderstwa, stawiło się po odbiór „nagrody” i zostało zatrzymanych! Akcja sprzed 30 lat, ale wciąż genialna i pokazująca, że czasami wystarczy odrobina psychologii.
Na koniec mamy prawdziwy „Pure Happy News”! Wielka Brytania zakazała reklam śmieciowego jedzenia. Tak, dobrze słyszycie! Płatki kukurydziane, produkty typu „light” i inne, które wydają się zdrowe, ale są wysokoprzetworzone i pełne cukru, tłuszczu lub soli, nie mogą być reklamowane w telewizji między 6:00 a 21:00, a w internecie w ogóle 24 godziny na dobę! To olbrzymi krok w kierunku zdrowia publicznego i walki z „cukrową pułapką”, w którą przez lata wpadaliśmy, wierząc w kłamstwa o „zdrowych” śniadaniach. Oczywiście, branża szuka luk (np. reklamy McDonald’s bez jedzenia), ale kierunek jest wspaniały!
Ile mieliście lat, kiedy dowiedzieliście się, że wasze „zdrowe” płatki śniadaniowe to w praktyce trucizna? Dajcie znać w komentarzach, który news był dla Was „dzbanem odcinka”!